Art+Bits Festival Katowice i Zięta. Wokół stołu w Krakowie

Po dłuższej przerwie wracam z porcją nowości 🙂 Lato w pełni, ale kto już myśli o jesieni to warto wpisać w kalendarz to wydarzenie- Art+bits Festival w Katowicach. Dla wszystkich zainteresowanych nowymi technologiami, designem, zjawiskami społecznymi organizatorzy szykują panele dyskusyjne, warsztaty, pokazy, wystawy. Więcej szczegółów na stronie i Fb wydarzenia.

art bits festiwal

A już za tydzień 13 sierpnia otwarcie wystawy prezentującej meble i kolekcje ceramiki projektu Oskara Zięty dla Manufaktury Bolesławieckiej. O ceramice pisałam tutaj. Stoły, które zostaną pokazane na wystawie są o tyle wyjątkowe, że wykonano je z nietypowych materiałów jak to już u Oskara Zięty bywa- wydobywane z bagien drewno kauri z Nowej Zelandii, płyty karbonowe wykorzystywane w przemyśle motoryzacyjnym. Wystawa potrwa do 6 września w Galerii Skałecznej ul. Skałeczna 5 w Krakowie.

0b9ed331e2483b042fdcf59c37a0eb10

Reklamy

Glitch art- błąd w sztuce.

Glitch w języku angielskim oznacza chwilowe zakłócenie, błąd. Początkowo mianem glitch określano gatunek muzyczny powstały w latch 90- tych, wykorzystujący zakłócenia fal radiowych do tworzenia krótkich form dźwiękowych. Ale glitch to nie tylko muzyka, estetykę usterki zaczęli również wykorzystywać artyści działający w przestrzeni sztuk wizualnych, twórcy komiksów, graficy. Glitch zawiera w sobie wszelkie formy wyrazu artystycznego, które łączy przesyt, brzydota, zaburzenie obrazu i estetyki. Glitch stanowi opozycję do wymuskanych w Photoshopie obrazów, jakim raczy nas internet i reklama. Najprościej mówiąc glitch art można określić jako zjawisko w popkulturze i sztuce współczesnej wynikające z rozwoju technologii i cyfryzacji, bunt wobec reguł. Glitchowym artystą może zostać każdy, w sieci znajdziecie strony, gdzie w kilka sekund można przetworzyć zdjęcie np. tu lub szczegółowo przeanalizować proces destrukcji obrazu np. tu. YouGlitch to baza zaburzonych gifów, stworzona przez artystów działających w tym nurcie. A taki obraz stworzyłam sama na jednej ze stron do tworzenia własnych glitchów:

Można powiedzieć, że wszystkie obrazy w tym nurcie mają pewne wspólne cechy: przesunięcie fragmentów obrazu, zmiany tonalne i barwne, liniowość, strukturę pikselową, kopiowanie całości lub fragmentu obrazu, nakładanie różnych warstw i fragmentów na siebie.

GLITCH primeloops com

Jednym z najbardziej znanych glitchowych artystów jest Amerykanin Evan Roth, którego prace są w stałej ekspozycji MoMA, artysta tworzy rzeźby, obrazy, wydruki inspirowane technikami cyfrowymi, dewastacją obrazu i technikami hakerskimi.

yosuke-april2-2013-03-3000px evan roth 1

Glitch zaczyna powoli wykraczać poza ramy sztuki, artysta o pseudonimie INSA zaprojektował linię butów, Oscar De La Renta i Marc Jacobs zaprosili do współpracy glitchowych fotografów Pamelę Reed i Matthew Rader’a, ale tak naprawdę glitch jest dość zamkniętym środowiskiem. Cały problem tego zjawiska polega na tym, że właściwie możliwości edycji obrazu czy innego dzieła są nieskończone. Wiele się także mówi o przekazie jaki niesie ze sobą to zjawisko, oprócz buntu wobec sztywnych zasad tworzenia i podnoszenia brzydoty do rangi nowej estetyki nie niesie za sobą żadnego przekazu. Wiele z glitchowych dzieł to po prostu ciekawe wizualnie obrazy, zupełnie inne od tego do czego przyzwyczaił nas wszechobecny świat reklamy, blogów lifestylowych, gdzie królują wystudiowane zdjęcia idealnych ludzi. Wiele ciekawych zdjęć w klimacie glitch możecie obejrzeć na portalu Fubiz i na stronie artysty Emilio Gomariz.

Digital-Glitch-Art1 fubiz net

Digital-Glitch-Art3 fubiz net

Digital-Glitch-Art9 fubiz net

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Źródła zdjęć: blog.evan-roth.com, fubiz.netemiliogomariz.net, rynekisztuka.pl, primeloops.com, tumblr.com

Apple Campus- architektura przyszłości.

Urządzenia z logo nadgryzionego jabłka znamy wszyscy, ale czy zastanawialiście się kiedyś jak wygląda ( a raczej będzie wyglądać, bo ukończenie budowy zaplanowano na 2016 rok) siedziba jednego z największych potentatów na rynku IT? Apple Campus, bo tak nazywać się będzie budynek firmowy Apple’ a w Cupertino w Kalifornii jest równie innowacyjny i naszpikowany nowoczesnymi rozwiązaniami, jak urządzenia produkcji Apple.

view 1

Imponuje nie tylko formą wielkiego torusa, ale przede wszystkim rozwiązaniami technologicznymi, które mają zagwarantować całkowitą samowystarczalność energetyczną biurowca. Przeznaczony dla 13 tysięcy pracowników, z miejscami parkingowymi na 2400 samochodów, kawiarnią mogącą pomieścić 3 tysiące osób, gigantyczne centrum sportowe o powierzchni 9300 metrów kwadratowych oraz audytorium na wolnym powietrzu dla tysiąca widzów. Projekt autorstwa Normana Fostera wyznacza nową jakość w projektowaniu obiektów biurowych. Stosunkowo niewysoka bryła budynku- 4 piętra nie górują nad krajobrazem, ale harmonijnie z nim współgrają. Warto zaznaczyć, że teren inwestycji był początkowo niemal całkowicie zabetonowany. Docelowo niemal 80 procent obszaru mają stanowić parki, łąki, strumyki, sadzawki i pagórki usypane z ziemi wybranej pod budynek dostępne dla wszystkich mieszkańców.

Foster zaproponował autorskie, innowacyjne rozwiązania elewacji- nie ma tu ani jednaj płaskiej szyby, wszystkie elementy przeszklone jak i okna zostały w procesie produkcji wygięte w formę, która tworzy bryłę torusa. Zasilanie w energię zapewnią ogniwa fotowoltaiczne o mocy 5 megawatów, oświetlenie diody LED o zmniejszonym zużyciu prądu, a komfortową temperaturę ma zapewnić system tuneli wentylacyjnych niewymagających zasilania, klimatyzacja będzie stosowana rzadko, podobnie jak zasilanie z sieci miejskiej ma stanowić rezerwę. Otwarte tereny zielone będą sprzyjać nie tylko wypoczynkowi pracowników Campusu i mieszkańcom, ale przede wszystkim mają poprawiać jakość powietrza, będą także odpowiednim miejscem do organizowania imprez plenerowych i wystąpień służbowych. Czy biurowiec projektu Fostera wyznaczy nowy kanon w projektowaniu architektury biurowej? Czas pokaże. Z pewnością pracownicy Apple nie mogą narzekać na warunki pracy, chcielibyście pracować w takim biurowcu?

Transformacje biurkowe i książka o sztuce prognozowania.

Filmik zapożyczony z profilu wydawnictwa Helion na Facebook’u, zobaczcie jak zmieniały się nasze biurka na przestrzeni lat:

http://bestreviews.com/office#transformation-of-the-office

before

after

Przy okazji Helion promuje swoją nową książkę – „Sygnał i szum. Sztuka prognozowania w erze technologii” Nate’ a Silver’a. Przymierzam się do zakupu, temat jak najbardziej interesujący. Jeśli tylko zdecyduję się na zakup tej książki to możecie liczyć na recenzję na blogu. Może ktoś z Was już ją czytał, warto ?

sygnal-i-szum-3d

Tutaj można zajrzeć do książki i zamówić : Helion

 

L’eau est formidable!- Philippe Starck o nowym projekcie baterii Axor Starck V dla Hansgrohe.

Esencja minimalizmu, inspiracja naturą, organiczna, rzeźbiarska forma- tak w skrócie można opisać nową baterię projektu Starck’a dla Hansgrohe. Firma słynie z innowacyjnego podejścia do projektowania i poszukiwania rozwiązań zarazem niezwykłych i przyjaznych środowisku. Bateria uformowana z kryształowego szkła jest odporna na zabrudzenia, idealnie transparentna, można ją wyjąć i umyć w zmywarce. To jedna z tych rzeczy, która bardzo podoba mi się w designie, że przedmioty, których używamy na co dzień często pomimo różnic w samej formie kojarzą nam się mniej więcej jednakowo, taka na przykład bateria do umywalki. Każdy z nas myśląc o baterii ma „zakodowaną” konkretną formę, tymczasem Starck proponuje coś innowacyjnego i prostego jednocześnie. Obserwujemy wodę wypływającą niczym ze źródła, staje się ona niejako elementem tej formy i pozwala nadać prozaicznej czynności trochę niezwykłego charakteru. Woda jest piękna, niezwykła, wspaniała mówi Starck, trudno się z tym nie zgodzić, myślę, że można ją obserwować niczym dzieło sztuki, za każdym razem kiedy użyjemy baterii Axor Starck V.

ax_starck-v_group-water_730x411

ax_starck-v_hero-chrom_730x411

Klocki+tablet=Lego Fusion

Twoje dziecko dopiero uczy się mówić, ale sprawniej niż ty obsługuje smartfon? Martwi cię, że nudzi się po 5 minutach zabawy w klocki, ale może siedzieć godzinami wpatrzone w tablet? Jeśli odpowiedź brzmi tak to jest coś co powinieneś poznać- Lego Fusion, czyli trochę zabawy „analogowej” a trochę cyfrowej, o co chodzi? Najpierw budujemy z tradycyjnych klocków Lego dowolne obiekty, potem robimy zdjęcie urządzeniem mobilnym i nasza budowla pojawia się w grze jako np. przeszkoda do pokonania lub element tła. Tematyka gier jest różna- można tworzyć pojazdy, domy, budynki. Do każdej wersji Lego stworzyło osobny zestaw klocków. Czy takie gry są odpowiednie dla dzieci? Szczerze mówiąc nie wiem. Z jednej strony dziś już nie ma możliwości jakiejkolwiek egzystencji w społeczeństwie bez znajomości technologii, więc im wcześniej zaczniemy oswajać dziecko z komputerem tym lepiej, ale bez przesady. Z drugiej strony pewnie tego typu zabawy rozwijają wyobraźnię, ale czy dziecko nie pogubi się w odróżnianiu rzeczywistości wirtualnej od tej realnej? To pozostawić należy ocenie rodziców, jednak trzeba przyznać, że tu każdy może być zadowolony, bo zanim dzieci złapią za tablety najpierw muszą potrudzić się budowaniem z realnych kloców, zatem wilk syty i owca cała. Jest to też ciekawy trend jeśli chodzi o przyszłość zabawek w ogóle. Podobają się wam takie klocki?

LEGO Friends Fusion image

Lego Fusion 1

Resort_prod_list

IdeaPaint, czyli wypisz, wymaluj ścianę!

IdeaPaint to coś co spodoba się każdemu, kto od dziecka lubi sobie coś pobazgrać na ścianie. Już jedna warstwa farby nałożona na ścianę, mebel czy powierzchnię otynkowaną pozwala osiągnąć efekt białej lub czarnej tablicy do pisania. Dostępna jest również wersja bezbarwna. Od teraz niemal każda powierzchnia, na którą nie macie pomysłu może stać się funkcjonalną tablicą do codziennych zapisków- w domu, szkole, pokoju dziecka, nieoceniona także w biurach, gdzie każdy skrawek ściany jest nieraz wykorzystany do przywieszania różnych „przypominaczy” i karteczek. Zatem pędzel w dłoń i do dzieła. Zdjęcia pochodzą ze strony http://www.ideapaint.com

IdeaPaint-Black11

IdeaPaint-Black21

IdeaPaint-CLEAR61

IdeaPaint-CREATE11

IdeaPaint-CREATE41

IdeaPaint-PRO61

IdeaPaint-PRO91

Od pieńka do…, czyli co można zrobić z drewna.

Przeglądając strony w Internecie, fanpejdże i tym podobne trafiłam przypadkiem na ten film :

Podążając dalej w tematyce obróbki drewna trafiłam na kanał Franka Howarth’ a na YouTube, gdzie możecie obejrzeć proces powstawania przeróżnych przedmiotów od mebli po na przykład drewnianą miskę. Ogrom pracy, niesamowita precyzja, dobrze wyposażony warsztat, umiejętności i wyobraźnia w końcowym efekcie pozwalają tworzyć niezwykłe przedmioty. Wielu z odwiedzających kanał Howarth’a westchnie z podziwem na końcu filmu. Oczywiście mistrzów w dziedzinie stolarstwa i obróbki drewna można znaleźć wielu nie tylko w Internecie, ale i na rodzimym podwórku. Warto się rozejrzeć, może tuż obok jest warsztat, gdzie takie cuda powstają a oglądane w procesie obróbki na żywo z pewnością robią jeszcze większe wrażenie. Tu jeszcze raz trzeba podkreślić wyższość rzemiosła i wyrobu ręcznego nad produkcją masową ( co nie znaczy, że przemysł masowy to samo zło).

Tu przykład jak powstała miska z wielokolorowego drewna:

 

Makerland- konferencja i warsztaty dla makerów

W dniach 17- 19 marca do Warszawy, a konkretnie do Centrum Nauki Kopernik, zawitają pasjonaci nowoczesnych technologii- drukowania 3d, automatyki, budowy robotów, dronów, elektroniki, programowania oraz technik bardziej tradycyjnych jak ręczna obróbka metali i drewna. W programie między innymi 20 warsztatów i 8 prelekcji oraz hackathon, w trakcie którego każdy będzie mógł przetestować narzędzia do tworzenia obiektów 3d według własnego pomysłu. Wszelkie informacje i bilety dostępne na stronie wydarzenia: http://www.makerland.org/

makerland-4.900.450.s

makerland-3.900.300.s

Paper city – Maciej Janicki

Maciej Janicki,  absolwent kierunku Interactive Motion Design na University of the Arts w Londynie, tworzy grafiki i animacje w technologii 3D. Jego film „Paper city”, zamieszczony na YouTube zyskał podziw i wielkie zainteresowanie ze strony twórców animacji i designerów. Dziś 23-letni Maciej pracuje w londyńskim oddziale Microsoft’u.

Film niezwykły, co tu dużo mówić zwyciężył pomysł i prostota bez zbędnego efekciarstwa: