Podano do stołu- Oskar Zięta dla Bolesławca.

Jakiś czas temu Fabryka Naczyń Kamionkowych „Manufaktura” z Bolesławca zaprosiła Oskara Ziętę do współpracy i opracowania nowych, autorskich wzorów, które ozdobią bolesławiecką ceramikę. Efekty współpracy po raz pierwszy można było podziwiać na wernisażu 11 grudnia w Galerii Wnętrza na Bielanach Wrocławskich. Jeszcze do końca stycznia trwa wystawa, którą oczywiście warto zobaczyć. Część z prezentowanych wzorów wejdzie do produkcji. Same wzory nie są wyłącznie tworem fantazji projektanta, część z nich nawiązuje do lokalnych, charakterystycznych elementów krajobrazu jak na przykład elementy fasad budynków, motyw ptaków, które mają swoje skupiska we Wrocławiu a nawet czcionka Mariana Misiaka, lokalnego grafika. Z niecierpliwością czekam na limitowaną serię, która ma się pojawić w 2015, każdy zestaw zawierać będzie podkładkę, talerz oraz duży kubek.

0b9ed331e2483b042fdcf59c37a0eb10

3a2ec2257db69d15268a197311e39665

5da61531e7a7c580f48ddc20e961146b

bbcae3f9b06ab3fa9619c25fd4f18e6a

2869788b0e9cef178331c58be718bcb1

03226b738d9d98130a6985f0f65ce705

8eb5c8f34b9676917c4f3e53a6bad162

9430c2ff5020d6b635ee231fd053b524

cf2e2228a201f480031cf5bdf3b6afa9

Źródło zdjęć: http://www.pinterest.com/zietastudio/manufaktura-by-zieta/

Reklamy

pARTS- biżuteria Anny Orskiej z części Volvo

Unikatowa i oryginalna kolekcja biżuterii pARTS projektu Anny Orskiej powstała w limitowanej edycji z elementów, które trudno podejrzewać o funkcje dekoracyjne to głównie bezużyteczne odpady motoryzacyjne- uszczelki, nakrętki, płytki modułów elektronicznych, żarówki z kontrolek i bezpieczników, wiązki elektryczne itp.

Joanna Karlik- Knocińska, prezes firmy Karlik i właścicielka salonów Volvo w Poznaniu zainspirowała do powstania kolekcji będącej fuzją świata motoryzacji i świata sztuki. Biżuterię można zakupić poprzez stronę KarlikART. Jest to też ciekawy przykład upcyklingu i wykorzystania bezwartościowych odpadów do stworzenia wysokiej klasy, pięknej biżuterii.

10359516_669829363136778_4772199066033158604_n

10805766_669829643136750_6750944210228257892_n

sesja-parts-fot-i-drozdowski

sesja-parts-fot-igor-drozdowski

Źródła zdjęć: www.volvocars.com, www.orska.plwww.facebook.com/KarlikART, www.igordrozdowski.net

Biżuteria z papieru, Kubrick i meble vintage, czyli co warto zobaczyć w weekend.

Jeśli nie macie jeszcze planów na nadchodzący długi weekend to dziś proponuję kilka ciekawych wydarzeń, które warto zobaczyć jeszcze przed zakończeniem wakacji.

Po pierwsze wystawa Stanley Kubrick w Muzeum Narodowym w Krakowie do zobaczenia jeszcze tylko do 14 września. Absolutny „must” dla wszystkich miłośników kina i nie tylko. Bardzo ciekawie zorganizowana, dużo autentycznych elementów scenografii, listów, scenariuszy, rekwizytów z planów filmowych, odręczne szkice i rysunki, ciekawe projekcje, fragmenty filmów, filmy dokumentalne, korytarz świetlny i wiele innych. Można spędzić wiele godzin chcąc szczegółowo obejrzeć wszystkie elementy ekspozycji. Ogrom pracy, jaki twórcy włożyli w każdy film robi wrażenie, zwłaszcza, że filmy te realizowano w technice można dziś powiedzieć analogowej. Myślę, że wielbiciele Kubrick’a na pewno będą usatysfakcjonowani, bo mamy tu przekrój najważniejszych i najbardziej znanych dzieł reżysera- Pocałunek mordercy, Lśnienie, Mechaniczna pomarańcza, Lolita, Odyseja kosmiczna, Oczy szeroko zamknięte, Spartakus, Ścieżki chwały. Wystawa prezentuje także wczesne dzieła Kubrick’a, fotografie, które zapoczątkowały jego karierę, a także film, który ostatecznie nie powstał, choć miał być realizowany m.in. w Polsce- Aryjskie papiery. Polecam gorąco, bo naprawdę warto, jeśli będziecie w Krakowie, koniecznie wstąpcie do Muzeum Narodowego. Wiem, że tematyka wystawy nieco odbiega od założeń tego bloga, ale uznałam, że warto także pisać o takich wydarzeniach i traktować je jako inspiracje 🙂 Wystawie towarzyszą także przeróżne wydarzenia towarzyszące, włącznie z retrospektywą filmów Kubrick’a.

Druga propozycja weekendowa, także z Krakowa- wystawa Le petit est beau. Biżuteria z papieru w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. W porównaniu z wystawą Kubrick’a ta propozycja jest raczej kameralna. Delikatne, ręcznie wykonane ozdoby z papieru robią duże wrażenie, ciekawe formy i kolorystyka, różne techniki wykonania, z pewnością wymagające precyzji i cierpliwości. To propozycja z kategorii „do podziwiania”, ale warte zobaczenia. Można tylko poczuć lekki niedosyt, bo wystawa to zaledwie jedna salka i dosłownie kilka stolików ekspozycyjnych, ale i tak polecam, zwłaszcza, że jeden bilet upoważnia do obejrzenia także pozostałych wystaw w muzeum.

plakat100x70_podgladdruk

 

Ostatnia propozycja z północy Polski. Do końca sierpnia na elewacji frontowej Zatoki Sztuki w Sopocie można obejrzeć kompozycję REfurniture Kamila Domachowskiego– architekta, projektanta wnętrz, członka grupy projektowej IFAgroup. Meble vintage zestawione zostały w taki sposób, aby wyeksponować ich stylowy design, ale również pokazać, że w dalszym ciągu są funkcjonalne i w dowolnym zestawieniu mogą służyć nawet jako gotowy zestaw mebli np. do baru. Trend vintage to chyba najmocniejszy trend dekady i chyba szybko nam się nie znudzi, bo zmęczeni nadprodukcją i wszechobecną modą na rzeczy jednorazowego użytku doceniamy to co ma historię, jest solidne i ciągle funkcjonalne mimo upływu lat. Na Facebook’u Zatoki Sztuki przeczytałam, że meble z ekspozycji można kupić w zestawie lub osobno. Więcej o projekcie przeczytacie na stronie autora: Kamil Domachowski

Max Zorn, sztuka po zachodzie słońca.

Wszyscy, którzy bacznie śledzą Internet, branże kreatywne i twórcze z pewnością znają już tego holenderskiego artystę, o którym zaczęło być głośno w 2011 roku po publikacji w sieci tego własnoręcznie nakręconego filmu:

 

Ja jednak o Maxie Zornie usłyszałam trochę później, przy okazji zagłębiania się w tematykę recyklingu i ogólnie mówiąc trendu eko i upcyklingu. Dlaczego? A dlatego, że Max swoje prace tworzy przy użyciu warstw brązowej taśmy do pakowania przyklejonej na szkle, operując skalpelem tworzy grafiki, które przypominają nieco witraże. Artysta zapytany skąd pomysł na taką technikę odpowiada, że w zasadzie jego pomysł wziął się z chęci pokazania swojej sztuki w przestrzeni miasta, czyli formy street art’u, ale nie w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Street art powszechnie kojarzy się z malowaniem na ścianach budynków, muralami, malowaniem na posadzkach itp., jednak wraz z zachodem słońca ta sztuka jest niewidoczna, a przecież każde miasto żyje także nocą, a szczególnie takie miasto jak Amsterdam, w którym Max się urodził i mieszka. Dlaczego więc nie wykorzystać świateł, które rozświetlają ulice nocą i grę cieni, jaka wtedy zachodzi. Swoje pierwsze prace w tej technice artysta zawieszał na lampach ulicznych, tworząc niezwykłą, nocną galerię. Tematyka prac też jest raczej w gatunku noir, pokazuje ogólnie mówiąc  różne relacje między ludźmi na tle amerykańskich miast z lat połowy XX wieku. Kilka prac ze strony artysty:

Booth-2

Bullit-MR

Front-2

Hong-Kong-Bay-Tape1

Huckleberry-2-raw

MI1

New-York-Eve

Race-of-his-life

There-She-Walks1

Max3

 

Plakat zapowiadający wystawę Maxa Zorn’a z 2012 roku, taki styl graficzny bardzo lubię:

Flyer-Page-22

 

Na stronie http://www.maxzorn.com znajdziecie więcej prac artysty oraz filmy pokazujące jak powstały, a także instrukcję jak wykonać light box do podświetlania grafik.

 

Od pieńka do…, czyli co można zrobić z drewna.

Przeglądając strony w Internecie, fanpejdże i tym podobne trafiłam przypadkiem na ten film :

Podążając dalej w tematyce obróbki drewna trafiłam na kanał Franka Howarth’ a na YouTube, gdzie możecie obejrzeć proces powstawania przeróżnych przedmiotów od mebli po na przykład drewnianą miskę. Ogrom pracy, niesamowita precyzja, dobrze wyposażony warsztat, umiejętności i wyobraźnia w końcowym efekcie pozwalają tworzyć niezwykłe przedmioty. Wielu z odwiedzających kanał Howarth’a westchnie z podziwem na końcu filmu. Oczywiście mistrzów w dziedzinie stolarstwa i obróbki drewna można znaleźć wielu nie tylko w Internecie, ale i na rodzimym podwórku. Warto się rozejrzeć, może tuż obok jest warsztat, gdzie takie cuda powstają a oglądane w procesie obróbki na żywo z pewnością robią jeszcze większe wrażenie. Tu jeszcze raz trzeba podkreślić wyższość rzemiosła i wyrobu ręcznego nad produkcją masową ( co nie znaczy, że przemysł masowy to samo zło).

Tu przykład jak powstała miska z wielokolorowego drewna:

 

Makerland- konferencja i warsztaty dla makerów

W dniach 17- 19 marca do Warszawy, a konkretnie do Centrum Nauki Kopernik, zawitają pasjonaci nowoczesnych technologii- drukowania 3d, automatyki, budowy robotów, dronów, elektroniki, programowania oraz technik bardziej tradycyjnych jak ręczna obróbka metali i drewna. W programie między innymi 20 warsztatów i 8 prelekcji oraz hackathon, w trakcie którego każdy będzie mógł przetestować narzędzia do tworzenia obiektów 3d według własnego pomysłu. Wszelkie informacje i bilety dostępne na stronie wydarzenia: http://www.makerland.org/

makerland-4.900.450.s

makerland-3.900.300.s

Ho Ho Ho!

Do Świąt jeszcze miesiąc, ale szał zakupowy już trwa. Witryny w sklepach już początkiem listopada zapełniły się gadżetami świątecznymi i światełkami. Dziś porcja świątecznych inspiracji jak przygotować dekoracje do domu i ubrać świąteczny stół oraz ciekawie opakować prezenty. Wiele z nich wykonacie samodzielnie w domu i nie potrzeba do tego żadnych specjalnych przyborów czy materiałów, wystarczą rożne papierki w tym szary papier do pakowania, sznurek, szyszki i gałązki, niepotrzebne kokardki, brokat a nawet spalone żarówki. Wszystko w rękach kreatywnego projektanta może przemienić się w nietypowy gadżet 😉 Warto wykorzystać ostatnie dni listopada na spacery, jeszcze nie ma śniegu, więc zbierajcie szyszki i gałązki, które w grudniu wykorzystacie do dekoracji domu. To dobry moment na przygotowania. Powodzenia!

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

32

33

34

35

36

37

38

39

40

41

42

43

44

45