Lunch Time

Jakiś czas temu wspomniałam, że pokażę kilka wnętrz kafejek i kawiarni, gdzie można wpaść na szybką przekąskę i napić się kawy. Oto zbiór moich inspiracji zapisany na dysku. Nie są to żadne wykwintne, luksusowe drink bary, ale małe restauracyjki, w których serwuje się zdrowe jedzenie.

Zacznę od Friska w Amsterdamie. Prosta, minimalistyczna można powiedzieć budka z jedzeniem a ile ma w sobie uroku. Zwróćcie uwagę na detale począwszy od kolorystyki aż po grawerunki na tackach, wszystko współgra ze sobą i oddaje charakter i filozofię miejsca. Szkoda, że nasze „budki z jedzeniem” wyglądają przeważnie jak dokładne przeciwieństwo tego przykładu, ale można mieć nadzieję, że coraz popularniejsza filozofia slow food spowoduje, że zaczniemy zwracać uwagę nie tylko na to co jemy, ale jak, gdzie, na czym i z czego wyprodukowano nie tylko to co mamy na talerzu. To też doskonały przykład małej architektury do przemyślenia w kontekście wszelkich sezonowych jadłodajni- np. budki z goframi, lodami, sklepiki szkolne, punkty gastronomiczne na ulicy, do obsługi imprez itp.

fr_281014_03-630x420

fr_281014_04

fr_281014_07-630x420

fr_281014_08

fr_281014_09-940x626

Miłośnikom azjatyckiej kuchni spodobają się te wnętrza- Jackie Su Restaurant w Bremen w Niemczech i Mr Lee Noodle House w Beijing w Chinach. Przestronne, przygaszone wnętrza, szarości, drewno, subtelne detale, kropla zieleni u Mr Lee Noodle. Wszystko razem daje wrażenie elegancji, spokoju, ale nie nudy, wnętrza są niekrzykliwe, ale charakterystyczne. Duże znaczenie ma oświetlenie, nie tylko rozmieszczenie świateł, ale ich barwa i same oprawy. Myślę, że to świetne przykłady jak ciekawie zaaranżować tzw. głębokie wnętrza, przestronne, ale ciemne i niskie.

Jackie Su Restaurant Bremen

js_111014_01

js_111014_03

js_111014_04

js_111014_06

js_111014_08

js_111014_10

Mr Lee Noodle House Beijing

ml_231014_02-940x940

ml_231014_03

ml_231014_05

ml_231014_06-940x1095

Gdzie wpaść na kawę? Na przykład do klimatycznej Stock Coffee w Nis w Serbii. Paleta kolorów w tym wnętrzu została zawężona do minimum, to tak zwany przeze mnie „ciepły minimalizm”, czyli biel, czerń, szarość plus drewno. Chociaż takich wnętrz jest sporo to tutaj widać jak dokładnie przemyślano każdy metr kwadratowy powierzchni- zwróćcie uwagę na detal- hydrant na ścianie. Podoba mi się pozostawienie niewykończonych ścian i sufitów, pokazanie konstrukcji stropu i potraktowanie rur jako dekoracji. Sprawne oko dostrzeże popularne krzesła z IKEA i kilka innych niedrogich rozwiązań, co pokazuje, że nawet niskobudżetowe wnętrza mogą być genialnie zaaranżowane.

st_200614_04-800x533

st_200614_05-940x1410

st_200614_06-940x1410

st_200614_07-940x1410

st_200614_08-940x1410

st_200614_09-940x1410

st_200614_10-940x1410

st_200614_12-940x1410

I na koniec ciekawostka T’ Park z Amsterdamu. Trochę instalacja, trochę barek w firmie, dużo światła i zieleni, nawiązania do natury, drewno dosłownie i w przenośni. Nie jestem fanką tak jasnych wnętrz, ale podoba mi się jak niesztampowo potraktowano tutaj zieleń.

tp_260814_01-800x500

tp_260814_03-940x646

tp_260814_04-940x557

tp_260814_05-940x1404

tp_260814_06-940x808

tp_260814_08-940x603

tp_260814_09-940x1434

Źródła zdjęć: Contemporist

Reklamy

Luksus według LIDL’a

Dziś będzie o jedzeniu po raz pierwszy 🙂 Być może słyszeliście o akcji przeprowadzonej przez sieć dyskontów spożywczych LIDL w Sztokholmie. W tajemnicy przed klientami firma otworzyła luksusową restaurację DILL, stery w kuchni na trzy tygodnie objął świetny brytyjski kucharz Michael Wignall. Restauracja w całości zaopatrzona w produkty z oferty LIDL serwowała 9 dań w cenie 50 euro. Klientom tak spodobał się pomysł sieci, że trudno było o wolny stolik przez cały okres działania restauracji. Eksperyment z restauracją wywołał gigantyczne zainteresowanie również w sieci i udowodnił, że luksus niekoniecznie znaczy to samo dla wszystkich i nie zawsze wiąże się z wysokimi kosztami. Nie mam nic przeciwko, żeby także w „moim” LIDL’u powstała taka restauracja 😉