Znikające centra handlowe- co zamiast galerii?

Na ten ciekawy artykuł natknęłam się na stronie magazynu F5. Widoki opuszczonych i zdewastowanych galerii, kiedyś pełnych ludzi robią przygnębiające wrażenie. Skoro już jedna trzecia sklepów wielkopowierzchniowych w USA uznawana jest za wymierające a w ciągu najbliższych dwóch dekad połowa tradycyjnych centrów zamknie podwoje to czy można powiedzieć, że kończy się epoka kupowania w gigantycznych galeriach handlowych? Zakupy on-line to przede wszystkim wygoda, oszczędność czasu i nierzadko pieniędzy. Mało kto ma dziś czas chodzić między sklepami, targać ciężkie torby, polować na swój rozmiar w sklepie, skoro dużo prościej jest usiąść z kawą do komputera i wyklikać to co nam potrzebne, opłacić zakup on-line i czekać już tylko na kuriera, który dostarczy wybrane produkty prosto do domu. Dla młodszych pokoleń zakupy internetowe są zwyczajną, naturalną sprawą, wiele marek celuje już tylko w sprzedaż on-line dbając o atrakcyjną oprawę wizualną marki w sieci.

Problem opustoszałych centrów handlowych jest szczególnie widoczny w USA, gdzie tego typu sklepy powstawały jak grzyby po deszczu w drugiej połowie XX wieku, ale czy można powiedzieć, że w Europie, w Polsce tego problemu jeszcze nie ma? Myślę, że to kwestia najbliższych dekad, a może nawet lat. W Europie Zachodniej popularne są zespoły sklepów typu outlet, gdzie nawet drogie marki sprzedają końcówki kolekcji, ale popularne marki sieciowe zajmują chętniej dobre lokalizacje przy głównych ulicach w ścisłym centrum miasta niż lokale w centrach handlowych tu jako przykład przychodzi mi do głowy Topshop przy Oxford Street w Londynie. Wracając do Polski to pewne oznaki końca epoki centrów handlowych widać już teraz, chociaż nadal powstaje ich sporo szczególnie w dużych miastach, a w weekendy pękają w szwach to widać wyraźnie, że handel stacjonarny coraz mniej się opłaca. Znalezienie najemcy na powierzchnię handlową, który zgodzi się na często absurdalne warunki (niektóre centra żądają zobowiązania się do najmu z góry na minimum 5 lat), zatrudnienie personelu mając na uwadze polskie warunki pracy i płacy, zapewnienie wysokiej sprzedaży do pokrycia gigantycznych kosztów po prostu eliminuje drobniejszych sprzedawców na rzecz molochów typu Auchan, H&M, Zara, Saturn itp. Stąd odwiedzając galerie mamy wrażenie, że wszędzie jest to samo i te same sklepy. Poszukując czegoś oryginalnego, nieopatrzonego czy w niższych cenach kierujemy się do sieci. Widać to też na przykładzie średnich i mniejszych miast, gdzie początkowo centra handlowe były też miejscem spotkań mieszkańców, rodzajem targu czy rynku, gdzie zawsze można spotkać kogoś znajomego. Drobne sklepiki, które w mniejszych miastach zajmują lokale w galeriach handlowych szybko upadają, a po okresie pierwszej fascynacji ludzie wycofują się ze spędzania czasu wolnego w wielkim sklepie. Widzę to nawet na przykładzie mojej miejscowości rodzinnej, gdzie średniej wielkości galeria handlowa po okresie prosperity w przeciągu paru lat zamieniła się w opustoszały, nieciekawy architektonicznie budynek, a końcem zeszłego roku zakończył tam działalność jedyny większy najemca. Druga sprawa to właśnie architektura tych budynków, szczególnie pierwsze centra handlowe dziś wyglądają nieciekawie, często po prostu tandetnie i obskurnie. W USA istnieje też problem hektarów pustych parkingów wokół tych budynków, które są bezużyteczną, zabetonowaną przestrzenią. Co z tym wszystkim zrobić i jaki kierunek nadać temu zjawisku?

Amerykanie już zaczęli projektować co można zrobić z budynkami byłych centrów handlu, a można zrobić naprawdę ciekawe i pomysłowe rzeczy na przykład przerobić na park, bibliotekę, uczelnię a nawet kościół. Takim przykładem jest The Highland Mall w Austin w Teksasie, moloch z lat 70-tych, który ma się zamienić w ogromną przestrzeń do pracy dla studentów tamtejszego uniwersytetu, wypełnioną stanowiskami komputerowymi, miejscami do pracy biurowej oraz biblioteką. Taka przemiana to dobry kierunek i jeśli przyjdzie nam zmierzyć się z podobnym problemem jak Amerykanie to warto brać przykład i obrać podobny kierunek zmian.

centrum-8.900.887.s

centrum-6.900.525.s

Jeśli chcielibyście pooglądać zdjęcia opustoszałych galerii handlowych to polecam stronę Nicholas’a Eckhart’a, który fotografuje takie miejsca.

Źródła zdjęć: F5, Nicholas Eckhart

Reklamy

Lunch Time

Jakiś czas temu wspomniałam, że pokażę kilka wnętrz kafejek i kawiarni, gdzie można wpaść na szybką przekąskę i napić się kawy. Oto zbiór moich inspiracji zapisany na dysku. Nie są to żadne wykwintne, luksusowe drink bary, ale małe restauracyjki, w których serwuje się zdrowe jedzenie.

Zacznę od Friska w Amsterdamie. Prosta, minimalistyczna można powiedzieć budka z jedzeniem a ile ma w sobie uroku. Zwróćcie uwagę na detale począwszy od kolorystyki aż po grawerunki na tackach, wszystko współgra ze sobą i oddaje charakter i filozofię miejsca. Szkoda, że nasze „budki z jedzeniem” wyglądają przeważnie jak dokładne przeciwieństwo tego przykładu, ale można mieć nadzieję, że coraz popularniejsza filozofia slow food spowoduje, że zaczniemy zwracać uwagę nie tylko na to co jemy, ale jak, gdzie, na czym i z czego wyprodukowano nie tylko to co mamy na talerzu. To też doskonały przykład małej architektury do przemyślenia w kontekście wszelkich sezonowych jadłodajni- np. budki z goframi, lodami, sklepiki szkolne, punkty gastronomiczne na ulicy, do obsługi imprez itp.

fr_281014_03-630x420

fr_281014_04

fr_281014_07-630x420

fr_281014_08

fr_281014_09-940x626

Miłośnikom azjatyckiej kuchni spodobają się te wnętrza- Jackie Su Restaurant w Bremen w Niemczech i Mr Lee Noodle House w Beijing w Chinach. Przestronne, przygaszone wnętrza, szarości, drewno, subtelne detale, kropla zieleni u Mr Lee Noodle. Wszystko razem daje wrażenie elegancji, spokoju, ale nie nudy, wnętrza są niekrzykliwe, ale charakterystyczne. Duże znaczenie ma oświetlenie, nie tylko rozmieszczenie świateł, ale ich barwa i same oprawy. Myślę, że to świetne przykłady jak ciekawie zaaranżować tzw. głębokie wnętrza, przestronne, ale ciemne i niskie.

Jackie Su Restaurant Bremen

js_111014_01

js_111014_03

js_111014_04

js_111014_06

js_111014_08

js_111014_10

Mr Lee Noodle House Beijing

ml_231014_02-940x940

ml_231014_03

ml_231014_05

ml_231014_06-940x1095

Gdzie wpaść na kawę? Na przykład do klimatycznej Stock Coffee w Nis w Serbii. Paleta kolorów w tym wnętrzu została zawężona do minimum, to tak zwany przeze mnie „ciepły minimalizm”, czyli biel, czerń, szarość plus drewno. Chociaż takich wnętrz jest sporo to tutaj widać jak dokładnie przemyślano każdy metr kwadratowy powierzchni- zwróćcie uwagę na detal- hydrant na ścianie. Podoba mi się pozostawienie niewykończonych ścian i sufitów, pokazanie konstrukcji stropu i potraktowanie rur jako dekoracji. Sprawne oko dostrzeże popularne krzesła z IKEA i kilka innych niedrogich rozwiązań, co pokazuje, że nawet niskobudżetowe wnętrza mogą być genialnie zaaranżowane.

st_200614_04-800x533

st_200614_05-940x1410

st_200614_06-940x1410

st_200614_07-940x1410

st_200614_08-940x1410

st_200614_09-940x1410

st_200614_10-940x1410

st_200614_12-940x1410

I na koniec ciekawostka T’ Park z Amsterdamu. Trochę instalacja, trochę barek w firmie, dużo światła i zieleni, nawiązania do natury, drewno dosłownie i w przenośni. Nie jestem fanką tak jasnych wnętrz, ale podoba mi się jak niesztampowo potraktowano tutaj zieleń.

tp_260814_01-800x500

tp_260814_03-940x646

tp_260814_04-940x557

tp_260814_05-940x1404

tp_260814_06-940x808

tp_260814_08-940x603

tp_260814_09-940x1434

Źródła zdjęć: Contemporist

Zoom na sufit.

Podobnie jak dach jest piątą elewacją budynku tak też i sufit należy traktować jak piątą ścianę, która może decydować o charakterze i aranżacji wnętrza. Dziś kilka przykładów niezwykłych wnętrz z Polski i zagranicy. Często to nie drogi materiał decyduje o spektakularnym efekcie, ale głównie pomysł. We wnętrzu klubu w Chorzowie architekci wykorzystali ceowniki i kątowniki, jakich używa się do montażu płyt gipsowo- kartonowych, a w kawiarni biura SoundCloud w Berlinie pod sufitem podwieszono elementy z płyt wiórowych docięte w odpowiednim kształcie, często nawet odkryte instalacje biegnące pod sufitem stanowią rodzaj dekoracji, plątanina kabli i rur świetnie współgra z loftowym wystrojem wnętrza.

Falujący sufit z zielenią i plątanina kabli w restauracji Pablo, Japonia, Design Atelier RONDO

pa_110814_05-940x670

pa_110814_07-940x670

pa_110814_08-630x449

Sufit niczym brylant,Jazz Cafe, Chorzów, Medusa Group

jazzcaffe_1

jazzcaffe_3

jazzcaffe_4

jazzcaffe_5

jazzcaffe_6

jazzcaffe_8

Japoński sklep producenta sosu sojowego Kayanoya Shop, Tokio, Kengo Kuma& Associates

kk_030714_02-940x626

kk_030714_04-630x420

kk_030714_05-940x626

kk_030714_07-630x420

kk_030714_08

kk_030714_09-630x420

kk_030714_10

Falujący sufit w butiku SND Store, Chongqing, China, 3GATTI

sn_181114_02-630x628

sn_181114_03-630x420

sn_181114_05-630x636

sn_181114_06-630x945

sn_181114_07-630x420

sn_181114_12-630x789

Prosty i dynamiczny sufit w części kawiarnianej budynku SoundCloud w Berlinie, KINZO

sc_220714_04-630x420

sc_220714_06

sc_220714_07

sc_220714_08-630x944

sc_220714_09

Źródła zdjęć: CONTEMPORIST, 3GATTI, Medusa Group, KINZO

 

Apple Campus- architektura przyszłości.

Urządzenia z logo nadgryzionego jabłka znamy wszyscy, ale czy zastanawialiście się kiedyś jak wygląda ( a raczej będzie wyglądać, bo ukończenie budowy zaplanowano na 2016 rok) siedziba jednego z największych potentatów na rynku IT? Apple Campus, bo tak nazywać się będzie budynek firmowy Apple’ a w Cupertino w Kalifornii jest równie innowacyjny i naszpikowany nowoczesnymi rozwiązaniami, jak urządzenia produkcji Apple.

view 1

Imponuje nie tylko formą wielkiego torusa, ale przede wszystkim rozwiązaniami technologicznymi, które mają zagwarantować całkowitą samowystarczalność energetyczną biurowca. Przeznaczony dla 13 tysięcy pracowników, z miejscami parkingowymi na 2400 samochodów, kawiarnią mogącą pomieścić 3 tysiące osób, gigantyczne centrum sportowe o powierzchni 9300 metrów kwadratowych oraz audytorium na wolnym powietrzu dla tysiąca widzów. Projekt autorstwa Normana Fostera wyznacza nową jakość w projektowaniu obiektów biurowych. Stosunkowo niewysoka bryła budynku- 4 piętra nie górują nad krajobrazem, ale harmonijnie z nim współgrają. Warto zaznaczyć, że teren inwestycji był początkowo niemal całkowicie zabetonowany. Docelowo niemal 80 procent obszaru mają stanowić parki, łąki, strumyki, sadzawki i pagórki usypane z ziemi wybranej pod budynek dostępne dla wszystkich mieszkańców.

Foster zaproponował autorskie, innowacyjne rozwiązania elewacji- nie ma tu ani jednaj płaskiej szyby, wszystkie elementy przeszklone jak i okna zostały w procesie produkcji wygięte w formę, która tworzy bryłę torusa. Zasilanie w energię zapewnią ogniwa fotowoltaiczne o mocy 5 megawatów, oświetlenie diody LED o zmniejszonym zużyciu prądu, a komfortową temperaturę ma zapewnić system tuneli wentylacyjnych niewymagających zasilania, klimatyzacja będzie stosowana rzadko, podobnie jak zasilanie z sieci miejskiej ma stanowić rezerwę. Otwarte tereny zielone będą sprzyjać nie tylko wypoczynkowi pracowników Campusu i mieszkańcom, ale przede wszystkim mają poprawiać jakość powietrza, będą także odpowiednim miejscem do organizowania imprez plenerowych i wystąpień służbowych. Czy biurowiec projektu Fostera wyznaczy nowy kanon w projektowaniu architektury biurowej? Czas pokaże. Z pewnością pracownicy Apple nie mogą narzekać na warunki pracy, chcielibyście pracować w takim biurowcu?

Wnętrza w klimacie noir- czerń suma wszystkich kolorów.

Czerń to klasyk absolutny. Optycznie wyszczupla, nadaje głębi, to kolor elegancki i zawsze modny, nie da się zaliczyć wpadki nosząc czerń, ale co jeśli chcemy trochę koloru nocy przenieść do naszych wnętrz. Tu zaczynają się powszechne problemy- czy nie będzie zbyt mroczno, smutno, ciemno? jak stosować czerń we wnętrzach i jak ją „dozować”? Przedstawiam Wam dziś klika przykładów przeróżnych wnętrz- użyteczności publicznej, mieszkalnych, dużych i małych, gdzie czerń gra rolę główną albo jest istotnym elementem. Często jeśli nie mamy pomysłu jak z charakterem urządzić wnętrze, a wszechobecne wnętrza w stylu skandynawskim, choć piękne już się trochę opatrzyły, czerń jest dobrym wyborem. Na początek kilka przykładów zastosowania czerni w minimalistycznych wnętrzach publicznych.

Czerń świetnie sprawdzi się jako dodatek np. w formie tkanin, opraw obrazów, mebli, akcentów graficznych. Poniżej kilka przykładów na zaaranżowanie mieszkania z czarnymi dodatkami. Ciągle na topie są ściany pomalowane farbą tablicową, takich zastosowań jest mnóstwo i mogą też być bardzo praktyczne np. w kuchni czy pokoju dziecięcym.

Bez problemów dopasujemy też pozostałe kolory do naszego wnętrza. Czerń świetnie komponuje się praktycznie z każdym kolorem- soczystymi żółcieniami czy limonką, jak również ze spokojnymi beżami, szarościami, bielą, odcieniami miedzianymi.

A co jeśli chcemy zadziałać czernią naprawdę konkretnie, dużą płaszczyzną? To też świetny pomysł, zwłaszcza w przypadku wnętrz nieproporcjonalnych, zbyt długich czy wąskich albo niskich. Tak samo jak w modzie czerń wpływa na optyczny odbiór przestrzeni. Ściana pomalowana ciemnym kolorem sprawia wrażenie głębi, jeśli dodatkowo przeciągniemy fragment ciemnej farby na sąsiednie ściany stworzymy wrażenie zacierania krawędzi. W ten sposób można wizualnie wydłużyć lub skrócić pomieszczenie nadając mu lepsze proporcje. Świetnie wyglądają również czarne sufity, mamy wrażenie że wnętrze jest tak wysokie, że nie widać jego końca. Jeśli taka wizja brzmi trochę przerażająco to spójrzcie na czarną biblioteczkę, ciemna oprawa książek pozwala je wyeksponować niczym obrazy. Zresztą czerń jest świetnym tłem dla wielu elementów wystroju i dekoracji. Pozwala stworzyć stylowe, eleganckie wnętrze, w którym można zarówno wypocząć jak również pracować bez poczucia wizualnego chaosu. Co myślicie o ciemnych wnętrzach? Ekstrawagancja czy ciekawy trend?

Uroki rudości- rdzawe akcenty we wnętrzach i nie tylko.

Rdza wiadomo działa destrukcyjnie na wszelakie powierzchnie, ale wprawne oko estety dostrzeże jak wiele uroku i walorów wizualnych może mieć taki skorodowany kawał blachy. Na dowód zamieszczam kilka zdjęć autentycznej rdzy, która tworzy malownicze dzieła i ciekawe abstrakcyjne obrazy.

Architekci i projektanci wnętrz lubią wykorzystywać elementy w „rdzawym” klimacie zarówno we wnętrzach jaki i na elewacjach budynków. Może to być wprost nawiązanie do stylu loftowego, ale w cieplejszym wydaniu, bo rudawe kolory zestawione z chłodnymi błękitami i morskimi odcieniami zieleni zawsze dają wrażenie cieplejszego wnętrza niż tradycyjny loft w odcieniach „betonowej” szarości. Krótko mówiąc taki klimat wnętrza jest z pewnością ciekawy i awangardowy, nie znudzi się szybko, tym bardziej, że „rdzawe” akcenty mogą stanowić tylko dodatki nadające „smaku” wnętrzom- okładziny na ścianach, podłogi, dywany, meble, lampy itp. Poniżej kilka przykładów i inspiracji na wykorzystanie odcieni rudego, błękitu i patyny w różnych wnętrzach.

Ciekawe propozycje wykończenia podłóg i ścian znajdziemy w ofercie Ceramiki Paradyż. Kolekcje Aloke i Arke wpisują się w „rdzawy” trend wykańczania wnętrz. Szczególnie kolekcja Arke, w której znajdziemy m.in. płytki podłogowe o rysunku sfatygowanego drewna, w odcieniach niebiesko- rdzawo- szarym. Myślę, że świetnie sprawdziłyby się np. w przedpokoju. Pomieszczeniu, które często urządzamy przypadkiem, przy okazji, a przecież to przedpokój jest pierwszym miejscem, do którego wchodzimy my i nasi goście. W praktyce jest to przeważnie wąski i krótki korytarzyk a często właściwie już kuchnia. Warto zaplanować atrakcyjne wykończenie na przykład w postaci nietypowej podłogi, oczami wyobraźni widzę rower miejski oparty o ścianę w kolorze latte, zgaszonego błękitu lub delikatnej szarości, do tego meble z drewna malowanego na biało plus drewniany wieszak i na przykład industrialne krzesło z kilku metalowych rurek, lampa w stylu industrial i mamy klimat loftu z nutką romantyzmu. Nie rozumiem dlaczego w wielu ludziach nawet młodych nadal jest jakiś dziwny strach przed urządzeniem nawet kawałka mieszkania w jakiś inny i ciekawszy sposób. Z doświadczenia wiem, że inwestorzy wolą bezpieczne i sprawdzone rozwiązania, przeważnie w dominującej kolorystyce beżo- brązów. Tymczasem możliwości jest wiele i nie musimy mieszkać ” jak wszyscy” w przeświadczeniu, że jak coś urządzamy to „przecież to już na zawsze, nie będziemy tego zaraz wymieniać”. Jednak jeśli nadmiar konkretnej kolorystyki i elementów vintage nas przytłacza i nie czujemy się komfortowo w takim wnętrzu, to wystarczy tylko jakiś naprawdę subtelny akcent – zobaczcie ścianę, która stanowi tło dla kanapy w wyraźnym kolorze. Dzięki delikatnej fakturze ściany wnętrze dużo zyskuje wizualnie.

arke_a_twarz_1_450x450

arke_b_twarz_1_450x450

arke_c_twarz_1_450x450

Równie ciekawie jak we wnętrzach, rdzawe kolory prezentują się na elewacjach budynków. Zwykle w parze z prostą bryła tworzą efektowne i eleganckie połączenie. Panele z blachy mogą być pełne lub ażurowe tworząc tzw. drugą skórę budynku, występować na całości elewacji lub tylko na fragmencie np. podkreślając reprezentacyjne wejście główne.

29

30

31

32

Jest też coś dla wielbicieli rust w wersji mikro. Na platformie sprzedażowej Etsy można kupić „rdzewiejące” obudowy do iPhon’ a .

IPhone Etsy 1

IPhone Etsy 2

IPhone Etsy 3

Źródła zdjęć: Pinterest , CGTextures , Ceramika Paradyż, Etsy

Siatki dekoracyjne, czyli jak subtelnie zmienić klimat wnętrza.

Jeśli planujecie zmienić coś we wnętrzu bez generalnego remontu i burzenia ścian, nadać nowy charakter lub uzyskać lekką zasłonę, siatki dekoracyjne to idealny wybór. Wykonane z aluminiowych łańcuszków mogą być montowane na wiele sposobów i tworzyć dowolne motywy dekoracyjne, występują w wielu wzorach i kolorach. Idealne do przestrzeni publicznych takich jak lobby hotelowe, bar, restauracje, sklepy, showroom’y, pawilony wystawiennicze, jako elementy instalacji tymczasowych i scenografii, jak również w mieszkaniach- pokoje dzienne, salony, sypialnie, tarasy. Poniżej kilka wizualizacji do projektu na konkurs Premios FAD de Arquitectura e Interiorismo 2014, autorzy Pau Sarquella Fàbregas i Carmen Torres González. Instalacja z wykorzystaniem siatki dekoracyjnej KriskaDÉCOR i lawendy w przestrzeni miejskiej. Pozostałe zdjęcia pochodzą ze strony http://www.decorativos.pl, dystrybutora siatek firmy KriskaDÉCOR w Polsce.

 

Mięta na ochłodę

Dokuczliwe upały skłaniają do poszukiwania ochłody. Dziś kilka szybkich ujęć i inspiracji na odświeżenie wnętrz kolorem, który pozornie jest zimny i blady, ale w zestawieniu z bielą, szarościami i drewnem nabiera charakteru i daje poczucie świeżości. Takie pastelowe odcienie mięty i błękitów były hitem tej wiosny. Mięta to według mnie kolor uniwersalny do wszystkich pomieszczeń, mieszkalnych, biurowych, sklepów, kawiarni, a nawet na elewację budynku. Kolor spokojny, stonowany, nowoczesny, oryginalny, optymistyczny i świeży, daje poczucie czystości i ochłody. Źródło zdjęć: http://www.pinterest.com

Domki dla lalek

Dwudziestu sławnych architektów i projektantów zaproszonych przez Cathedral Group, brytyjskiego dewelopera stanęło przed nie lada wyzwaniem zaprojektowania domku dla lalek, uwzględniając potrzeby dzieci niepełnosprawnych. W projekcie wzięli udział m.in. Zaha Hadid, Adjaye Associates, Fat Architecture, Make Architects . 11 listopada w Bonhams odbędzie się wystawa i licytacja domków. Akcję wspiera organizacja KIDS, działająca na rzecz wsparcia niepełnosprawnych dzieci i ich rodzin.

Wszystkie domki do obejrzenia tutaj  http://interactivefundraising.co.uk/adollshouse/

adjaye associates

                                                    ADJAYE ASSOCIATES

duggan_morris_architects

                                                   DUGGAN MORRIS ARCHITECTS

fat_architecture

                                                   FAT ARCHITECTURE

glenn_ howells

                                                  GLENN HOWELLS